Miesięczne archiwum: Lipiec 2016

Indywidualizm a Ludzie Ksero. Dlaczego kopiujemy?

      Białe, metalowe doniczki z IKEA wykorzystujemy jako pojemniki na pędzle HAKURO. Lampki choinkowe o wdzięcznej nazwie Cotton Balls, rozwieszamy na lustrach, parapetach czy komodach. Jeżeli zakładamy ubrania (Czasem mam wrażenie, że niektórym wystarcza tylko bielizna. Pewnie nigdy nie mieli chorych nerek.) to oversize’owo – basic’owe w trzech jedynie słusznych kolorach: czarnym, białym lub szarym. Znamy to wszyscy doskonale. Widzimy codziennie, otwierając szafę czy wsiadając do pociągu. Problem XXI wieku. Ludzie Ksero – mijamy ich na ulicach, w galeriach handlowych i w lustrach bo …sami nimi jesteśmy. Prześledźmy studium przypadku – to będzie post o tym, jak moda stała się powszechna. Czytaj dalej

Powiew wschodu nie taki zły. Maseczki Babuszki Agafii!

      Dzisiaj o maseczkach. Atrybucie kobiet w każdym wieku i przekleństwie ich partnerów. Swoją drogą – jak to jest, że mężczyźni kochają kobiety w maskach, ale boją się tych w maseczkach z ogórka? A to dla Was Panowie, dla Was to wszystko:) Nie do końca… O tym w innym wpisie, kiedyś tam:). Czytaj dalej

Mika Waltari. Czarny Anioł.

       Mika Waltari. Czarny Anioł. Kolejna recenzja. Wpis poświęcony fińskiemu pisarzowi postanowiłam podzielić na dwa posty. Druga część skierowana jest do zwolenników wątków miłosnych. Waltari od nich nie stronił i przedstawiał w sobie znany, niezwykle intrygujący sposób…  Zapraszam.

IMG_7802 Czytaj dalej

Pasja i pokora. Mika Waltari. Egipcjanin Sinuhe.

        Pasja i pokora. Mika Waltari. Egipcjanin Sinuhe. Tak, prawdziwie pierwszym wpisem będzie recenzja książki. Tak wyszło.;) Kiedyś miałam Bloga… Wspominałam  o tym w poprzednim wpisie. Część publikowanych tam postów przepadła w czeluściach wirtualnego kosza, ale kilka udało mi się zachować. Pierwszy z nich, poświęcony jednemu z moich ulubionych autorów, jest już do Waszej dyspozycji poniżej:) Enjoy:)

      „Ważne jest, by życie nie płynęło spokojnie, ale niech je spala gorączkowa pasja i ciągłe szukanie”. [1] Czytaj dalej

Jakikolwiek początek to dobry początek…


       To był wyjątkowo piękny lipcowy poranek. Obudziłam się o 6 rano z postanowieniem założenia bloga. Kawa, kilka kliknięć myszką i 30 minut później mogłam publikować pierwszy post… Niewiarygodne, prawda? Niestety, zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe:)

Rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej… Czytaj dalej