Epicka zupa dyniowa z boczkiem!

   Epicka, to coś więcej niż dobra. Samo słowo niezwykle mnie fascynuje, chociaż czuję się za stara, żeby go używać. W każdym razie, nie zamierzam pisać o słowach, ale o zupie dyniowej, która podbiła mój żołądek. Prosta, szybka i naprawdę niezła.

    Dynia stała się ostatnio kultowym, hipsterskim warzywem. Ładnie wygląda na zdjęciach, pozytywnie się kojarzy, robimy z niej zupy, ciasta, dżemy, dodajemy do kawy (sic!)… Wszystko fajnie, tylko ja te przepisy testuję od kilku lat i ani razu nie byłam w stanie powiedzieć, że dany wyrób mi smakuje. To był ten moment, w którym stwierdziłam, że „dyniowy Internet” jest jednym, wielkim Makłowiczem, bo przepisy ładnie wyglądają, ale w rzeczywistości są niejadalne.

    Pewnie bym sobie te dyniowe przepisy odpuściła, ale pewnego dnia wpadłam na szatański pomysł połączenia wszystkich moich „zupowych” prób w jedną i dodania boczku. Tak powstała EPICKA ZUPA DYNIOWA by Margo.;)

Składniki (na około litr zupy):

500g pokrojonej w kostkę dyni

mała pietruszka

średnia cebula

dwa średnie ziemniaki

duża marchewka

ząbek czosnku

100g wędzonego boczku

szklanka bulionu warzywnego

przyprawy (sól, pieprz i opcjonalnie cząber, imbir, gałka muszkatołowa, sos sojowy itd.)

  Wszystkie warzywa kroimy na mniejsze kawałki. Cebulę szklimy na niewielkiej ilości tłuszczu (olej, margaryna, masło…). Po kilku minutach dodajemy posiekany czosnek i chwilę wszystko podsmażamy.

   Następnie dodajemy pozostałe warzywa (dynię, ziemniaki, marchew oraz pietruszkę) i ulubione przyprawy (często używam tutaj mieszanki przypraw do ziemniaków, doskonale się sprawdza, ale co kto lubi;). Zalewamy wszystko bulionem. Uzupełniamy wodą tak, by płyn przykrył warzywa w garnku. Im więcej wody, tym rzadsza zupa.

   Całość gotujemy na wolnym ogniu przez około 30 minut, a właściwie do miękkości. W tym samym czasie w osobnym garnku podsmażamy pokrojony w kostkę boczek. Robimy tak zwane skwarki.

   Gdy warzywa zmiękną wyłączamy grzanie i blendujemy wszystko na gładki krem. Sprawdzamy smak, przekładamy na talerz, wierzch posypujemy obficie boczkiem i opcjonalnie natką pietruszki. Smacznego.

   Wydaje mi się, że gotowanie dyni w bulionie razem z innymi warzywami mocno wpływa na jej smak. Znikają te mączyste nuty, a marchew i ziemniaki nie dominują. Boczek zapewnia epickość dania, ale jego brak wcale nie sprawi, że zupa stanie się niejadalna, więc wegetarianie również mogą się tym przepisem zainspirować. Bardzo polecam.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.