Musisz, powinieneś, wypada… Manipulacja.

      Nikt nie lubi być zmuszany do określonej postawy wobec świata. Dotyczy to każdego aspektu życia, od rzeczy materialnych, przez emocje, aż po przekonania. Lubimy wiedzieć, że panujemy nad sytuacją. Niestety, jesteśmy poddawani manipulacjom, które mają swoje konsekwencje w naszych decyzjach.

   Dlaczego nie potrafimy się bronić przed tego rodzaju działaniami? Czy to oznacza, że nie jesteśmy wolni? Dlaczego warto te manipulacje dostrzegać i z nimi walczyć? Trudny temat, ale w dobie upadku wartości, zagubienia i strachu przed konsekwencjami własnych wyborów niezwykle potrzebny. Będzie trochę o kulturze, Internecie i psychologii społecznej.   Na wstępie zaznaczam, że wpis nie stanowi artykułu naukowego. Jest jedynie zbiorem refleksji, anegdot i doświadczeń. Każdy może publikować w przestrzeni internetowej swoje przemyślenia i ja z tego dosyć ochoczo korzystam.

    Owe przemyślenia nie odnoszą się do przepisów prawa, które jasno definiują co nam wolno a czego nie wolno. Jeżeli wychodzimy na ulicę niekompletnie ubrani, pijani czy nadmiernie rozentuzjazmowani i swoim zachowaniem naruszamy wolność innego człowieka, to nasz gust nie może być tłumaczeniem – Bo tak lubimy spędzać czas. To jak się zachowujemy w stosunku do siebie jasno określa kodeks karny, cywilny oraz konstytucja, choć jak wiemy, w naszym kraju temat Konstytucji jest mocno dyskusyjny. W każdym razie, nie do tego odnosi się ten wpis.

Przykład manipulacji.

   Na pewno większość z was oglądała serial Rodzina zastępcza. Mam teraz w głowie taką scenę, kiedy najmłodszy syn Kwiatkowskich, Filip rozmawia ze swoją sąsiadką, Alutką. Pani Alutka Kossoń kandyduje na radną dzielnicy i musi konkurować z innymi osobami. Jej powierzchowność jest dosyć ekspresyjna, co nie ułatwia prowadzenia kampanii wyborczej. Dlatego pomaga jej Filip, doskonale się w takim środowisku odnajdujący. Scena do której nawiązuję dotyczy napisów na ulotkach promocyjnych. Filip proponuje, by odnosić się w nich do konkurencji. Jedna z propozycji brzmi: Czy pan X płaci alimenty? Alutka stwierdza, że przecież pan X nie ma dzieci. Filip odpowiada, że my w tej ulotce nie pytamy czy ma dzieci tylko czy płaci alimenty… Nikogo nie oskarżają, jedynie pytają.

   Ta scenka stanowi doskonały obraz działania manipulacji. Nie chodzi o to, by kogoś bezpośrednio, w sposób dosadny obrazić, zdyskredytować czy zniszczyć, wystarczy umiejętnie zasiać ziarno niepokoju, reszta sama się zrealizuje. Ludzie rzadko szukają potwierdzenia słów, które właśnie przeczytali… Nie drążą, zakładają, że owe słowa są prawdziwe.

Internetowe wpisy.

   Tym, co skłoniło mnie do napisania tego postu, jest coraz większa liczba internetowych treści opartych na takich manipulacjach, a mówiących nam, że coś powinniśmy, musimy czy trzeba zrobić. Chciałabym zostać dobrze zrozumiana, więc odniosę się do konkretnych przykładów. Jednym z takich przykładów jest świat filmów, książek czy muzyki. Chyba każdy ma jakieś hobby związane z tą przestrzenią. Trafiłam ostatnio na film zatytułowany: 10 książek, które inteligentny człowiek powinien przeczytać. Co my tutaj mamy? Mamy manipulację odnoszącą się do poczucia naszej wartości, ego itd. Nie chodzi o to, że wymienione w filmie książki są złe czy nie powinny się tam znaleźć, ale o formę tej treści. Jest to typowo reklamowa forma. Pamiętacie reklamę karmy dla kotów znanej firmy. Padają tam słowa: Jeżeli kochasz swojego kota, to kup mu *****. Czyli, jeżeli nie kochasz swojego kota, to nie kupisz mu tej karmy. Futrzak dostanie wtedy inną, gorszą i będzie wiedział, że go nie kochasz. Karmiąc kota inną karmą masz w głowie tę reklamę i myślisz sobie jak złym właścicielem kota jesteś, bo gdyby twój kot sam robił zakupy, to kupiłby *******. Tak to działa. Tutaj mamy podobnie. Jeżeli nie przeczytałeś lub nie przeczytasz tych książek, to nie jesteś inteligentny, bo człowiek inteligentny powinien te książki przeczytać… Ponieważ tak mówi pan w tym filmiku, więc pewnie tak jest. Nikt cię bezpośrednio nie obraził, nikt ci nie powiedział, że nie jesteś inteligentny, ale ziarno niepewności zostało w Tobie zasiane.

   Ulotki Filipa Kwiatkowskiego również nie łamały prawa, nie twierdziły przecież że pan X ma jakieś nieślubne dzieci, na które nie płaci alimentów. Ale ludzie, którzy go dobrze nie znali pomyśleli sobie, że skoro ktoś pyta o alimenty, to pewnie gdzieś takie dzieci są… A na dłużnika alimentacyjnego się nie głosuje.

Manipulacje w życiu.

   Nie da się ukryć, że tego rodzaju tytuły: 10 filmów, które prawdziwy kinomaniak powinien obejrzeć. czy Musisz znać te pięć płyt itd. zwracają uwagę, są klikalne, ale stanowią też ogromną manipulację i bardzo mocno wpływają na życie, sposób myślenia oraz decyzje zakupowe ludzi. Przecież na te wymienione filmy trzeba pójść do kina, trzeba kupić te książki czy bilet na koncert. Idąc dalej, manipulacje zmuszają nas do nabywania konkretnych ubrań, butów, produktów żywnościowych, artykułów RTV i AGD czy biżuterii. To dotyczy każdego aspektu naszego życia. Cały czas słyszymy, musisz to mieć, bo inaczej nie będziesz w pełni szczęśliwy, nie będziesz atrakcyjny dla innych. To trochę tak, jakby rozwinąć tradycyjną reklamę i dopasować ją do aktualnych trendów.

   Doskonale wiecie o tym, że młodzi ludzie coraz rzadziej oglądają telewizję. Nie są więc tak podatni na reklamy jak ich rodzice czy dziadkowie, ale nadal stanowią bardzo dobry target. Firmy będą się o nich biły, a w zasadzie o ich portfele. Dlatego reklama została zmieniona i przeniesiona w strefę internetową. Opakowano ją w atrakcyjny cukierek, który zaczął rozprzestrzeniać się w mediach społecznościowych, na forach internetowych, blogach i innych. Tam gdzie można spotkać młodych ludzi.

Czy manipulacja zabiera nam wolność?

    Oczywiście, że TAK. Niby mamy wybór, ale poprzez umiejętne wywieranie nacisku podejmujemy konkretne decyzje. Jesteśmy atakowani w nasz najsłabszy punkt – EGO. Dzisiejszy świat wielu ludziom daje poczucie zagubienia. Nie wiemy już, co jest dobre a co złe, więc szukamy podpowiedzi. Z jakichś powodów tracimy zaufanie do otocznia, przyjaciół, najbliższych, a pomocy oczekujemy od mediów. Mass media stały się kimś bliskim, powiernikiem, szalupą ratunkową, apteczką pierwszej pomocy, psychoterapeutą, doradcą biznesowym i to one mówią nam czego potrzebujemy… Poczujesz się lepiej kupując te buty. Będziesz piękniejsza używając tego kremu. Tylko dobre matki dają swoim dzieciom konkretne soki czy zupki. Itd. Nieważne, czy te buty są wygodne, krem skuteczny, a zupka zdrowa. Nieważne, czy te rzeczy odpowiadają naszym potrzebom. Musimy sobie uświadomić jedno – Świat generalizowania to nie są warunki wolnościowe.

  Każdy z nas jest odrębnym bytem, z wolną wolą i rozumem, mniej lub bardziej sprawnym. Podświadome wpływanie na nasze postępowanie to atak na naszą wolność. Ponieważ niestety, nie jest karalny, musimy bronić się w inny sposób.

Jak uchronić się przed manipulacją?

   Jedynym sposobem walki z manipulacją jest świadomość jej istnienia w naszej przestrzeni. Manipulacja to nie zjawisko z odległych krajów, gdzie propaganda ma się dobrze, a ludziom żyje się źle. To coś bardzo blisko nas, spotykamy je każdego dnia, na każdej szerokości geograficznej. Dlatego trzeba temu złu spojrzeć w oczy i powiedzieć  – Widzę Cię.

   Świadomość problemu pomaga w walce z nim. Rozglądając się wokół nie możemy tylko patrzeć, musimy widzieć, nie możemy jedynie słyszeć, musimy słuchać. Pozwalajmy tym wszystkim bodźcom do nas płynąć, by po chwili przeanalizować ich wartość. Szybko zauważymy, jak proste są to narzędzia i jak zgubne mają skutki. Jeżeli zrozumiemy zasady działania manipulacji, to będziemy mogli się przed nią uchronić.

Podsumowanie.

   Zawsze mnie bawiły wpisy o tematyce manipulacji oparte na naukowym bełkocie i opatrzone stosem fachowej literatury. Czytałam je później po kilka razy próbując dotknąć ich sensu. Nie zrozumcie mnie źle, być może są wartościowe i pełne mądrości, ale przekazywane w taki sposób na niewiele się zdają. Ludzie tak przygotowanych informacji nie przyswoją. Nie chodzi tutaj o wykształcenie czy inteligencję czytelnika, ale o formę. Akceptujemy proste komunikaty, bo nie mamy zbyt wiele czasu, ani kontekstu, by wyłapać wszystkie niuanse i smaczki.

   Dlatego post o manipulacji musi być oparty na konkretnych, znanych wszystkim przykładach i jasnej treści. Jako czytelnik muszę mieć poczucie, że mam tutaj wszystko, by odkodować ten przekaz. Nie trzeba sięgać do innej literatury czy znać szerszy kontekst.

Na koniec…

  Każdy z nas posiada gust. Jedni lubią disco polo, inni seriale z Netflixa, a jeszcze inni Ligę Mistrzów w każdą środę. Może nie jest to wysublimowany sposób spędzania wolnego czasu, ale jeżeli daje przyjemność, to spełnia swoje zadanie. Już dawno zaobserwowałam, że kultura wysoka niestety umiera na naszych oczach i niewiele możemy z tym zrobić. Ludzie muszą mieć wolność wyboru… Nawet jeżeli wybierają prostackie kabarety czy przaśny styl.

   Nieco optymistycznie, na zakończenie dodajmy, że sieć nie tworzy jedynie przebrzydłego generatora zła, bo ma także swoje inspirujące oblicze. Internet to śmietnik, ale jak twierdził Lem można tam czasem wygrzebać coś ciekawego. Trzeba z uwagą analizować wszystkie treści, a nie bezmyślnie wdrażać je w życie. Biorąc cudze opinie za fakty, tylko robimy sobie bałagan w głowie. A sprzątanie takiej stajni Augiasza trwa później latami. Świadomość i odpowiedzialność niech nam przyświeca, kiedy będziemy przemierzali mroczne ścieżki Internetu.

                                                                                                                               Do następnego, Margo.

1 thought on “Musisz, powinieneś, wypada… Manipulacja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.