Jesienna recenzja wosków zapachowych Goose Creek.

   Jesień zbliża się wielkimi krokami. Czuć ją w powietrzu, w zapachu jabłek prosto z sadu, w gorącej herbacie z miodem, w genialnej zupie dyniowej, której przepis niedługo wrzucę (przynajmniej taki mam zamiar), w spadających liściach i kroplach deszczu. To dość niezwykłe doświadczenie nadchodzącej pory roku… Jesieniofile zrozumieją.;) W oparach ekstremalnych doznań serwowanych nam przez naturę pojawia się taka potrzeba przyniesienia tych wszystkich zapachów do domu. Ja ją odczuwam już w sierpniu i wtedy czynię pierwsze zakupy. W tym roku postawiłam na Goose Creek. Zapraszam na recenzję 8 jesiennych wosków. Czytaj dalej

Gwiezdna Ameryka Baudrillard’a – złudzenie w high-definition.

   Tekst – Gwiezdna Ameryka Baudrillard’a – złudzenie w high-definition. – popełniłam cztery lata temu, gdy jeszcze łudziłam się, że moja walka o doktorat potrwa jedynie cztery lata. Trwa już prawie osiem, a im dłużej tym trudniej… Ale nie o tym. Publikując moje „wypociny” chciałabym Wam polecić książkę Ameryka Baudrillarda, która skutecznie obala mity i obnaża mechanizmy amerykańskiej mentalności.   Czytaj dalej

Lindsey Stirling – 161 cm talentu, pasji i niezwykłej muzyki.

   Lindsey Stirling. Uwierzcie mi, że jeszcze kilka dni temu nie wiedziałam kto to jest.  To nazwisko kompletnie nic mi nie mówiło. Dzisiaj jej muzyka towarzyszy moim myślom każdego dnia, niemal w każdej godzinie. Nie muszę jej nawet słuchać, wystarczy, że zamknę oczy, a obrazy i nuty same się pojawiają. Jeżeli raz zobaczycie te niezwykłe teledyski, to długo nie będziecie w stanie oderwać oczu od ekranu. Gwarantuję Wam. Czytaj dalej

Gdzie jest Wanda Rutkiewicz? Góra wie, niziny pytają…

   Wanda Rutkiewicz zaginęła 12 maja 1992 roku w Himalajach. Oficjalnie została uznana za zmarłą, choć podobno jej ciała nigdy nie odnaleziono. To jedna z tych górskich tajemnic, które inspirują miłośników himalaizmu na całym świecie. Czy naprawdę nie wiemy, gdzie jest Wanda Rutkiewicz? Czytaj dalej

VIDOCQ – złodziej, kobieciarz, oszust i… Detektyw.

   Kilka miesięcy temu wpadła mi w ręce pewna książka. Nie przeczytałam jej, bo… Nie lubię czytać pamiętników. Gdy zorientowałam się co trafiło na moją półkę było już za późno, lektura wróciła do właściciela, a ja zostałam zmuszona do złożenia zamówienia w księgarni. Nie żałuję ani złotówki, którą wydałam na pamiętniki Vidocqa. Co więcej, chciałabym również Wam przybliżyć sylwetkę tego niesamowitego człowieka.

   Jak to się stało, że złodziejowi i oszustowi zawdzięczamy światowe bezpieczeństwo? Eugène François Vidocq dał początek kryminalnej komórce francuskiej policji – Sûreté Nationale, która stała się modelem dla stworzenia Scotland Yardu czy FBI. Uważa się go za ojca współczesnej kryminalistyki, a jego historia to ciąg niesamowitych wydarzeń. Czytaj dalej

Śmierć Romanowów – tajemnice i domysły.

  Mówią, że dramat, który rozegrał się w „Domu Mikołaja Ipatiewa” nocą z 16 na 17 lipca 1918 roku zmienił losy Rosji. Ostatni car zniknął, a komunizm ogarnął kraj. Do dzisiaj funkcjonuje mnóstwo legend i domysłów dotyczących rodziny Romanowów… Co się wydarzyło? Czy wszyscy zginęli? Na kanwie tych wydarzeń powstało sporo publikacji, filmów, a nawet bajka. Dopiero w 2007 roku ostatecznie wyjaśniono wszelkie wątpliwości, choć nadal są tacy, którzy tworzą teorie spiskowe. Właśnie mija sto lat od tej zbrodni, dlatego w ramach przypomnienia postanowiłam ją Wam przedstawić. Czytaj dalej

K2 i Mount Everest – pierwsze, polskie wejścia.

   Mount Everest oraz K2 to odpowiednio pierwsza i druga góra świata. Każdy himalaista chce je mieć na swojej liście. Wyobraźcie sobie, że te kilkadziesiąt lat temu było to trudniejsze, bardziej niebezpieczne niż obecnie. Splot wydarzeń i różne okoliczności sprawiły, że w Polsce dosyć niechętnie mówiło się o tych naszych pierwszych wejściach. Być może dlatego, że nie dokonał ich Kukuczka, Wielicki czy Kurtyka. Dokonała tego jedna, z wielu względów dla pozostałych wspinaczy niewygodna osoba… Dlatego te historie warto opowiedzieć. Czytaj dalej

TEORIA SZPANU. Książka, która obraża i obnaża.

    Wyobrażacie sobie książkę, która już w drugim zdaniu pierwszego rozdziału Was obraża? Kto w ogóle pisze takie rzeczy? A Geoffrey Miller napisał… I wyszła mu jedna z najlepszych pozycji kształtujących opinię o ludziach i świecie. Jednych kopnie w tyłek innych rozśmieszy, ale wszystkich skłoni do refleksji… Tych, którzy odważą się po nią sięgnąć of kors.;) Czytaj dalej